Siedziby I LO w Świdnicy z historią i polityką w tle
Wszystko zaczęło się w maju 1945 r., kiedy to z polecenia Pełnomocnika Rządu przybył do Świdnicy absolwent filologii germańskiej we Lwowie– Mieczysław Kozar-Słobódzki. Miał za zadanie zorganizować w mieście polskie szkolnictwo podstawowe i średnie. Od razu przystąpił do utworzenia – na wzór przedwojenny – dwóch szkół: rannego, młodzieżowego Gimnazjum i Liceum (łącznie nauka w tej szkole trwała sześć lat) oraz (co było nowością) tzw. „wieczorówki” – Gimnazjum i Liceum dla Dorosłych, w którym nauka odbywała się w trybie przyspieszonym. Siedzibą Szkoły Podstawowej nr 1 został gmach przy ul. Różanej, zaś Gimnazjum i Liceum – dobrze wyposażony budynek przy ul. Pionierów 30.
Inauguracja nowego roku szkolnego, wspólna dla obydwu szkół, miała miejsce 3 września w sali kina Gdynia. Następnego dnia miały się rozpocząć zajęcia szkolne, ale w przypadku Gimnazjum i Liceum ich podjęcie udaremniła ingerencja wojskowych władz radzieckich, które bez żadnego uprzedzenia zajęły budynek przy ul. Pionierów 30 z przeznaczeniem na tak zwany „Dom Oficera” (klub oficerski). Wynikało to z faktu, że stacjonująca od maja 1945 r. w mieście Armia Czerwona zajęła znaczną część budynków obiektów mieszkalnych i przemysłowych na swoje potrzeby. Szkołę przeniesiono do budynku przy ul. Równej 11. Był to piękny jak na ówczesne czasy, nowoczesny budynek „świeżo” co opuszczony przez niemiecką, średnią szkołę. Posiadał kilkanaście izb lekcyjnych nie z ławkami szkolnymi, ale ze stolikami i krzesłami, ogromne zaplecze w postaci różnorodnych pomocy naukowych do fizyki, chemii, geografii itp. oraz wielką aulę i halę sportową (w czasie wojny mieścił się tu szpital wojskowy). Budynek przy ul. Pionierów do listopada 1990 r., kiedy to Rosjanie ostatecznie opuścili miasto, pozostawał w posiadaniu stacjonujących w Świdnicy wojsk radzieckich. Naukę w w nowej siedzibie rozpoczęto 10 września 1945 r. Zmianę lokalizacji tłumaczono szczupłością grona pedagogicznego, nie zaś koniecznością przenosin do nowego obiektu z pobudek politycznych.
Początki szkoły przy ul. Równej sięgają roku 1901. Wtedy to pomiędzy ulicami Wodną i Równą wybudowano na potrzeby miasta salę gimnastyczną. Następnie, na przełomie lat 1902/1903, na terenie zniwelowanego XVIII – wiecznego Fortu Wodnego wzniesiono budynek Ewangelickiej Szkoły dla Dziewcząt. Grunt był grząski i podmokły, toteż przy stawianiu fundamentów użyto 258 żelbetowych pali wbijanych na głębokość 7 m. W 1928 r., z okazji jubileuszu 25– lecia istnienia Szkoły, nadano jej imię Johanna Heinricha Pestalozziego (1746-1827), włoskiego pedagoga, wybitnej postaci przełomu XVIII /XIX w., jednego z reformatorów pedagogiki europejskiej. Na początku lat 30. XX w. bryła budynku została powiększona o skrzydło południowe, w którym znajduje się obecne wejście główne. 7 kwietnia 1932 r., z udziałem miejskich oficjeli, świętowano oddanie tej części obiektu do użytku. W ostatnich miesiącach wojny, po ewakuacji mieszkańców miasta, mieścił się tu szpital wojskowy. Przez cały rok szkolny 1945/46 dyrektorem zarówno szkoły młodzieżowej jak i dla dorosłych był Mieczysław Słobódzki. We wrześniu 1946 r. został on odwołany ze swojego stanowiska. Powodem była, jak oficjalnie twierdzono, potrzeba przeprowadzenia reorganizacji szkoły, spowodowanej gwałtownym wzrostem liczby uczniów o różnej rozpiętości wieku i koniecznością ich podziału według lat życia. Prawda była inna. Kozarowi wypomniano jego legionową przeszłość (otrzymał Krzyż Walecznych i Krzyż Virtuti Militari). Odtąd, do czasu przejścia na emeryturę w 1951 r., pełnił „jedynie” stanowisko dyrektora Liceum Ogólnokształcącego dla Dorosłych, a dyrektorem szkoły „dziennej” został przybyły do Świdnicy przedwojenny nauczyciel Zygmunt Żytkowski. Budynek przy ul. Równej 11 był siedzibą I Liceum Ogólnokształcącego im. Jana Kasprowicza w latach 1945-1951.
W roku szkolnym 1949/50 ówczesne władze oświatowe otworzyły w Świdnicy szkołę stopnia podstawowego, działającą pod patronatem Towarzystwa Przyjaciół Dzieci. Była to placówka o charakterze świeckim. Pierwszą swoją siedzibę miała na pl. Wojska Polskiego (w latach późniejszych mieściła się tu SP nr 3). Jeszcze w tym samym roku szkolnym została przeniesiona do budynku późniejszej SP nr 5 przy ul. Folwarcznej 2. W 1951 r. siedzibą szkoły TPD został budynek przy ul. Równej 11, opuszczony przez Liceum im. Jana Kasprowicza, które z kolei przeniosło się na ul. Folwarczną 2. Doszło więc wówczas do swoistej „krzyżowej” zamiany siedzib szkolnych I LO i szkoły TPD, która w przyszłości przekształci się w II LO.
I LO zarzucano m.in. „nieprawomyślny” charakter, bo oparty o zasady katolickie (odbywały się w niej lekcje religii), zaś szkoła TPD była placówką na wskroś świecką. Nic więc dziwnego, że to właśnie ona została ulokowana w okazałym, dobrze wyposażonym budynku szkolnym, a „Kasprowicz” rozpoczął wieloletnią „tułaczkę” po mieście.
Budynek przy ul. Folwarcznej 2 pełnił pierwotnie funkcję koszarową. Po wprowadzeniu w 1935 r. w III Rzeszy obowiązku powszechnej służby wojskowej, rozpoczęto w Świdnicy budowę nowych koszar na potrzeby miejscowego garnizonu. Obiekty wzniesiono m.in. przy ul. 1 Maja (np. w budynku pod numerem 21, gdzie po wojnie przez wiele lat mieścił się Urząd Miejski, znajdowała się siedziba dowództwa okręgu Wehrmachtu).
Przy ul. Folwarcznej 2 I LO działało tylko przez rok (1951-1952). W sierpniu 1952 r. szkołę przeniesiono do budynku przy ul. Folwarcznej 8, do tak zwanego „baraku”. W okresie, kiedy Świdnica była twierdzą, znajdował się w nim magazyn artylerii. Tuż po wojnie został zajęty przez Armię Radziecką i przebudowany na stajnie, a następnie na garaże. Zwolniony przez Rosjan, był siedzibą szkół: żydowskiej, greckiej i specjalnej (istniała w tym miejscu w 1959 r.), znajdowały się tu także biura administracji oświatowej. „Barak” był też pierwszą siedzibą SP nr 5. W ostatnim okresie obiekt został przebudowany na salę gimnastyczną SP nr 105.
I LO pod tym adresem funkcjonowało w latach 1952-1954.
Jesienią i zimą 1950 r. Północna Grupa Wojsk Armii Radzieckiej przeprowadziła akcję zdawania niepotrzebnych jej obiektów gospodarczych. 1 sierpnia 1952 r. dyrektorem I LO został mianowany Józef Wilczak. Za jego kierownictwa szkoła przeniosła się do nowej siedziby przy ul. Budowlanej 7. Po wojnie obiekt ten, podobnie jak i inne na pl. Grunwaldzkim, gdzie obecnie znajdują się m.in. sklep Jonatan i Miejski Dom Handlowy, znajdował się w posiadaniu wojsk sowieckich. W budynku przy ul. Budowlanej 7 był magazyn.
W 1953 r., po przejęciu go od Rosjan, został przekazany na potrzeby świdnickiej oświaty. 9 maja 1954 r. (bardzo wymowna data) stał się nową siedzibą „Kasprowicza”. Wcześniej, bo już 14 kwietnia, odbyło się tu pierwsze posiedzenie Rady Pedagogicznej. Przenosiny szkoły w nowe miejsce trwały zaledwie trzy dni, a remont wnętrza odbywał się już w czasie trwania zajęć lekcyjnych. W lipcu 1955 r. oficjalnie przydzielono szkole także budynek przy ul. Muzealnej 4, do którego przed wojną przeniesiono muzeum miejskie. Nową ekspozycję, rozmieszczoną w dziewięciu pomieszczeniach, otwarto w sierpniu 1939 r. Oprócz internatu, w pozyskanym obiekcie znalazły się ponadto biblioteka i pracownie przedmiotowe.
Wielu absolwentów kojarzy I LO głównie z budynkiem przy ul. Budowlanej 7. W obiekcie tym szkoła istniała 37 lat. Historia tego miejsca jest ściśle związana z dziejami sióstr urszulanek w mieście. Prowadziły one działalność oświatową. Zajmowały się nauczaniem dziewcząt. W latach 1927-1928 na rogu dzisiejszych ulic Budowlanej i Stefana Żeromskiego wzniosły nowoczesny gmach szkolny pod wezwaniem św. Anieli, w którym uruchomiły katolickie żeńskie liceum. Nauczycielska działalność zakonnic przerwana została w okresie tzw. „Kulturkampfu” (walki rządu pruskiego z Kościołem katolickim). W 1877 r. władze pruskie nakazały urszulankom opuszczenie Świdnicy. Mogły do niej powrócić dopiero w 1886 r. W 1941 r. szkoła została zlikwidowana przez nazistów, a siostry wysiedlono. W lipcu tego roku w pomieszczeniach klasztoru przy ul. Kotlarskiej urządzono szpital wojskowy. Przez 13 miesięcy zamknięty był też kościół pw. św. Józefa. Urszulanki wróciły do Świdnicy w czerwcu 1945 r. Musiały jednak znosić szykany ze funkcjonariuszy Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego. Część zakonnic wyjechała z miasta w sierpniu 1946 r. do Niemiec (do Mannheim).
W roku 1960 zrodził się pomysł, aby eksponowany w latach 1957-1966 na obecnym Skwerze Lecha Kaczyńskiego radziecki samolot Jak-23 („Flora”) przekazać pod opiekę młodzieży liceum „Kasprowicza”.
24 września 1963 r. na sesji Miejskiej Rady Narodowej, poświęconej sprawom kultury, zapadła decyzja o przeniesieniu Biblioteki Miejskiej do budynku przy ul. Muzealnej 4. W zamian I LO miało otrzymać pomieszczenia znajdującego się naprzeciw szkoły przedszkola prowadzonego przez siostry zakonne. Do realizacji tej uchwały nie doszło.
W dniach 26-27 września 1970 r. I LO obchodziło 25-lecie swej działalności. Uroczystość uświetnił swą obecnością absolwent liceum Aleksander Kopeć – wicepremier i minister przemysłu maszynowego. W kuluarach Zjazdu mówiło się, że czyni on starania w sprawie zwrotu szkole gmachu „Domu Oficera” Armii Radzieckiej.
5 maja 1990 r. w „Gazecie Robotniczej” ukazało się oświadczenie ówczesnego prezydenta Adama Markiewicza, że wojska radzieckie opuszczą Świdnicę. Zwolnią 1 000 mieszkań, w ich szpitalu będzie nasz szpital, a w Domu Oficera – być może – I LO. Już jesienią 1990 r. rozpoczęło się przejmowanie mienia posowieckiego na terenie dawnego województwa wałbrzyskiego z rąk dowództwa Północnej Grupy Wojsk Radzieckich.
W obiekcie przy ul. Budowlanej 7 liceum funkcjonowało do 1991 r., kiedy to 11 lutego rozpoczęło działalność w nowej siedzibie przy ul. Pionierów Ziemi Świdnickiej 30.
Do opuszczonego wówczas przez „Kasprowicza” lokalu wprowadził się Zespół Szkół Zawodowych nr 1.
Budynek, w którym mieści się obecnie I LO im. Jana Kasprowicza, wzniesiony został w 1912 r. według projektu rządowego budowniczego Borsta, a ufundowało go miasto Świdnica. Wraz z internatem przeznaczony był na zespół ewangelickich szkół żeńskich: wyższe seminarium dla nauczycielek szkół ponadpodstawowych i ludowych (podstawowych) oraz dziewięcioklasową średnią szkołę żeńską, do której uczęszczało około 250 uczennic. Uroczyste otwarcie placówki miało miejsce 1 lipca 1912 r. W 1923 r. przejęło ją państwo, łącząc miejską szkołą średnią. Tak powstało „wyższe liceum”, przemianowane na „Friedrichschule”, tj. szkołę im. cesarza Fryderyka.
W czasach hitlerowskich dzisiejsza ulica Pionierów Ziemi Świdnickiej nazywała się Franz-Becker-Strasse ku czci hitlerowca, który zginął podczas zamieszek w Żarowie 19 lutego 1932 r.. W pobliżu miejsca, gdzie przez pewien czas stał tzw. „krzyż pokutny”, u zbiegu ulic Pionierów Ziemi Świdnickiej i Romualda Traugutta, umieszczony był kamień upamiętniający Beckera, którego grób zachował się na cmentarzu w Pszennie. W hitlerowskie dni pamięci przy kamieniu odbywały się uroczystości. „Friedrichschule” przetrwało aż do końca II wojny światowej. Na przełomie stycznia i lutego 1945 r. w części szkoły mieścił się szpital wojskowy.
W 1945 r. gmach przeznaczono na pierwszą w mieście średnią placówkę oświatową typu licealnego. Niestety, budynek został przejęty przez Rosjan, a szkołę przeniesiono na ul. Równą 11. Przy ul. Pionierów 30 powstał „Dom Oficera”. Znajdował się w nim m.in. funkcjonujący przez wiele lat sklep, w którym uprzywilejowani mogli zakupić np. słodycze, ponadto pokoje gościnne dla rodzin odwiedzających oficerów radzieckich, odbywały się tu zabawy taneczne i przede wszystkim projekcje filmowe. Pamięta je wielu mieszkańców Świdnicy, którzy już od lat 60. XX w. okazjonalnie bywali w kinie na pokazach filmów radzieckich czy też uczestnicząc w porankach filmowych dla dzieci i młodzieży. Podobnie jak w legnickim „Domu Primoj”, miały tu miejsce przedstawienia moskiewskich teatrów oraz koncerty artystów ze Związku Radzieckiego i założonego w Legnicy reprezentacyjnego Zespołu Pieśni i Tańca Północnej Grupy Wojsk Armii Radzieckiej. Ponadto odbywały się w nim inne imprezy kulturalno-propagandowe, na które Polacy nie mieli oficjalnego wstępu. Czasami na seanse filmowe zapraszano szkoły, a na bardzo oficjalne wizyty (bankiety polityczne), np. z okazji rocznicy rewolucji październikowej, władze miasta. Odbywało się to jednak w ramach bardzo sformalizowanych, pod ścisłą kontrolą.
Gdy po przemianach politycznych w Polsce Rosjanie ostatecznie opuścili miasto, w październiku 1990 r. władze Świdnicy podjęły decyzję o przekazaniu I LO gmachu przy ul. Pionierów 30 (wówczas tak brzmiała nazwa ulicy). 3 października został podpisany przez ówczesnego dyrektora I LO Henryka Zawadę i majora Stiepanieca protokół zdawczo-odbiorczy „Domu Oficera”. Tak zdarzenie to wspomina H. Zawada w publikacji z 1995 r., wydanej z okazji Zjazdu Absolwentów:
3 października 1990 r. major Stiepaniec przekazał Dom Oficera Armii Radzieckiej. Do przejęcia obiektu zgłosili się: pan Wojtaczka – reprezentant Delegatury Kuratorium w Świdnicy i ja, przedstawiciel Liceum z dwoma rodzicami (Bolesławem Marciniszynem i Edwardem Marciniszynem). Budynek został przekazany szkole, a protokół braków i usterek liczył 6 stron maszynopisu. Przez kilka miesięcy przeprowadzono najważniejsze prace remontowe i zabezpieczające w zdewastowanych pomieszczeniach. Prócz środków finansowych otrzymanych z Kuratorium Oświaty i Wychowania, pomocy materialnej, przede wszystkim w postaci sprzętu, udzieliły świdnickie zakłady pracy: Fabryka Wagonów Świdnica, ŚFUP, ZWAP i Siwela. Pomagali także rodzice, nauczyciele i młodzież. 24 stycznia 1991 r. budynek był gotowy do przenosin liceum z ul. Budowlanej.11 lutego 1991 r. (od II semestru) rozpoczęto naukę w nowej, a w zasadzie w starej siedzibie szkoły przy ul. Pionierów Ziemi Świdnickiej 30. Po wielu latach tułaczki po mieście „Kasprowicz” wrócił do obiektu przyznanego liceum jeszcze w 1945 r.
W marcu 2005 r., na mocy uchwały Rady Miejskiej, ulica Pionierów zmieniła się w ulicę Pionierów Ziemi Świdnickiej. Zmiana dokonana została na wniosek członków Koła Absolwentów oraz dyrekcji I LO. „Kasprowiczanie” chcieli, aby nazwa ulicy, przy której znajduje się ich szkoła, kojarzyła się jednoznacznie z ludźmi, którzy po II wojnie światowej budowali polskość Świdnicy.
Budynek „Domu Oficera” nie spełniał w pełni radzieckich potrzeb, dlatego po kilkunastu latach urzędowania zapadła decyzja o jego rozbudowie. Rosjanie dobudowali do gmachu głównego od strony zachodniej salę widowiskową (obecną aulę szkolną), w której działało m.in. kino Pionier, wyświetlające filmy sowieckie. Nie wiadomo, kiedy to nastąpiło, gdyż dokładna data budowy jest trudna do sprawdzenia z uwagi na fakt, że projekt i prace wykonywane były na zamkniętym terenie. Zapewne miało to miejsce pomiędzy 1984 a 1987 rokiem (strona polska nie dysponuje żadną dokumentacją budowlaną).
Wybudowana przez Rosjan sala jest największą w mieście, może pomieścić 600 widzów. Została przekazana I LO przez Radę Miejską nie od razu, bo dopiero 20 maja 1991 r. Wiązało się to z kwestią zagospodarowywania odzyskanych obiektów. Administracja rządowa wyłączyła część z nich z przekazania samorządowi Świdnicy, przejmując je na rzecz Skarbu Państwa z zamiarem ich sprzedaży lub przeznaczenia na siedzibę państwowych urzędów i instytucji np. Policji, Urzędu Skarbowego czy Urzędu Rejonowego Administracji... Sala widowiskowa I LO w pierwszej wersji miała pozostawać w zarządzie Miasta. W chwili jej przejęcia była pozbawiona wyposażenia zabranego przez dotychczasowych użytkowników. Rozpoczęła się „batalia” o sprowadzenie do niej krzeseł, zakończona sukcesem dopiero za dziesiątym podejściem (sprowadzono je z Legnicy).
19 maja 2014 r. przed próbami widowiska zawaliła się częściowo podsufitka skonstruowana z ciężkich płyt gipsowo-kartonowych. Za tę „katastrofę” odpowiedzialny był źle zaprojektowany i wykonany dach auli. Ze względów bezpieczeństwa sala musiała być wyłączona z użytkowania. Remont obiektu trwał do maja 2016 r., a po jego zakończeniu sala została wyposażona w nowe fotele, ekran, system kurtyn i lambrekinów.
W budynku szkoły można jeszcze dziś odnaleźć ślady po poprzednich użytkownikach obiektu. W lutym 2013 r. w piwnicy odkryto 80 radzieckich plakatów propagandowych, wymierzonych przeciwko USA i NATO (najmłodsze pochodzą z końca lat 80. XX w.), a ponadto fotoreportaże i plakaty z wojny w Afganistanie. Jakiś czas później, podczas remontu małej sali gimnastycznej, natrafiono na radzieckie butelki po alkoholu, opakowanie po papierosach, puste pudełko zapałek, listy i koperty w języku rosyjskim oraz przepustkę.
W sierpniu 2021 r. w czasie wakacyjnych prac porządkowych i remontowych pracownicy odnaleźli interesujący zestaw zdjęć z okresu, kiedy w Świdnicy stacjonowały wojska radzieckie, a gmach szkoły był „Domem Oficera”. Przedstawiają one głównie żołnierzy radzieckich, ale również dzieci
i pracowników cywilnych. Odnaleziono także talerze, będące, jak można się domyślać, wyposażeniem stołówki, przełożone skrawkami gazety „Prawda" z 1959 r. Znalezione przedmioty są prezentowane w szkolnej izbie tradycji.
W grudniu 2022 r. zakończył się trwający półtora roku remont dachu i elewacji zewnętrznej gmachu szkoły przy ul. Pionierów Ziemi Świdnickiej. Przez wiele lat nad wejściem głównym do budynku znajdowała się pięcioramienna czerwona gwiazda, a obecnie, po skuciu nadmiaru tynku, tak jak w chwili budowy obiektu w 1912 r. – sowa.
Stanisław Bielawski
(tekst ukazał się w "Roczniku Świdnickim" tom 50)




