Mieczysław Kozar-Słobódzki jako dyrektor I Liceum Ogólnokształcącego
im. Jana Kasprowicza

Mieczysław Kozar-Słobódzki jest postacią nierozerwalnie związaną z I Liceum Ogólnokształcącym im. Jana Kasprowicza w Świdnicy. To nie tylko twórca i organizator naszej szkoły, ale również człowiek, który zapoczątkował kształtowanie jej tradycji oraz ducha. Kasprowiczanie z szacunkiem pielęgnują pamięć o swoim pierwszym, wybitnym dyrektorze. Tradycją stały się wizyty klas pierwszych w Izbie Pamięci Szkoły, gdzie uczniowie już na wstępie poznają postać Mieczysława Kozara-Słobódzkiego.
Wojnę i okupację Mieczysław Słobódzki spędził w Garbatce, w Puszczy Kozienickiej. W 1945 roku Kozar wyjechał do Lublina i stamtąd, z inicjatywy Wydziału Szkolnego przy Pełnomocniku Rządu został skierowany na Dolny Śląsk - do Świdnicy, by stworzyć polską szkołę średnią. W maju 1945 roku, razem ze swoją drugą żoną Ireną oraz córkami: Anną i Barbarą, przyjechał do Świdnicy. Rodzina zamieszkała w kamienicy przy ul. Jagiellońskiej 2.
W lipcu 1945 roku Kozar otrzymał nominację na dyrektora pierwszej szkoły średniej w Świdnicy, jednej ze 105 szkół tego typu na Ziemiach Odzyskanych. Inauguracja nowego roku szkolnego 1945/46, wspólna dla dwóch placówek: Szkoły Podstawowej nr 1 oraz Państwowego Liceum i Gimnazjum w Świdnicy (późniejszego I Liceum), miała miejsce 4 września w sali kina „Gdynia”. Jak opisują "Wiadomości Świdnickie" - licznie zgromadzona młodzież około 220 osób zapełniła kościółek szkolny przy ulicy Miedzianej. Po uroczystej mszy świętej młodzież ze sztandarem i pieśnią na ustach udała się do sali kina i tam nastąpiło powitanie przybyłych przez zebranych licznie przedstawicieli władz administracyjnych i szkolnych. Jako drugi, po inspektorze szkolnym, przemawiał Dyrektor Gimnazjum i Liceum Mieczysław Słobódzki:
„Kochana Młodzieży! Przeżywamy cudowny sen. Po sześcioletniej przerwie w nauce, wracamy do pracy, wkraczamy na drogę prowadzącą nas do jasnej przyszłości. Droga ta jest trudna, pełna wyboi i kałuż. Od Ciebie więc, Kochana Młodzieży, wymaga się trudu, poświęcenia i samozaparcia. Wy musicie wziąć na swe barki odpowiedzialność za losy tej odzyskanej przez nas ziemi śląskiej. Uczcie się więc, pracujcie znając wasze cele i zadania jako młoda awangarda polskości."
Uroczystość zakończono odśpiewaniem „Roty”. Tak zainaugurowano pierwszy w powojennej Świdnicy rok szkolny. Następnego dnia miały się rozpocząć zajęcia, ale w przypadku Państwowego Gimnazjum i Liceum ich podjęcie udaremniła ingerencja wojskowych władz radzieckich, które bez żadnego uprzedzenia zajęły budynek przy ul. Pionierów 30 z przeznaczeniem na tak zwany „Dom Oficera”. Szkołę przeniesiono zatem 10.09 do budynku przy ul. Równej 11 w którym w czasie wojny mieścił się szpital wojskowy. Naukę podjęło 78 uczniów w wieku od 15 do 20 lat.
Początki funkcjonowania Państwowego Koedukacyjnego Gimnazjum i Liceum przy ul. Równej 11 były trudne – pomieszczenia bardzo zaniedbane, brakowało pieniędzy, nauczycieli, pomocy naukowych. Państwo Irena i Mieczysław Słobódzcy osobiście sprzątali sale, aby można było przyjąć uczniów.
12.09 – w auli Liceum przy ulicy Równej 11, z wybitymi jeszcze szybami, odbyło się pierwsze zebranie rodziców. Prowadził je dyrektor Mieczysław Kozar-Słobódzki. Wybrano Zarząd Koła Opieki Rodzicielskiej.
Jak podają "Wiadomości Świdnickie", dyrektor "...przedstawił w wyrazistych barwach wszystkie niedomagania obecnego stanu w wychowaniu i kształceniu młodzieży praz konieczność usunięcia ich i wezwał rodziców do ścisłej współpracy z gronem nauczycielskim w podniesieniu poziomu moralnego i intelektualnego naszych dzieci. W tym niezmiernie ważnym okresie... rodzice muszą pamiętać, że niedaleko pada jabłko od jabłoni, że moralność młodego pokolenia zależna jest od atmosfery, w której ono przebywa, wyrasta i którą nasiąka. Wszystkie złe strony minionej wojny i obecnego okresu fermentacyjnego odbijają się bardzo na wrażliwej duszy dziecka. Rodzice, dbając o moralne wychowanie dzieci, muszą się również sami wychowywać i świecić młodzieży szlachetnym przykładem."
Również we wrześniu, pod przewodnictwem dyrektora Mieczysława Słobódzkiego, odbyło się pierwsze posiedzenie Rady Pedagogicznej w I LO. Zatwierdzono na nim przydział zajęć dla poszczególnych nauczycieli, podjęto decyzję o uruchomieniu stołówki szkolnej oraz o rozpoczęciu akcji gromadzenia pomocy naukowych. Październik obfitował w wiele ważnych wydarzeń. W piwnicach budynku szkoły rozpoczęła działalność zapowiadana wcześniej stołówka dla wszystkich uczniów, a przy ulicy Zygmuntowskiej 5 otwarto pierwszy internat. Szkoła otrzymała z Kuratorium we Wrocławiu osiem książek – był to zaczątek przyszłej biblioteki szkolnej. Przez cały rok szkolny 1945/1946 obowiązki sekretarki i bibliotekarki pełniła Irena Słobódzka – żona Mieczysława Słobódzkiego. Również w październiku 1945 roku podjęta została bardzo ważna decyzja - Wrocławskie Kuratorium nadało szkole imię Jana Kasprowicza. Odtąd oficjalna nazwa brzmiała: Państwowe Koedukacyjne Gimnazjum i Liceum imienia Jana Kasprowicza.
Rok 1946
W styczniu 1946 roku Polski Czerwony Krzyż, przy współudziale Koła Opieki Rodzicielskiej Liceum, rozpoczął akcję dożywiania młodzieży. W lutym wydano pierwsze, półroczne świadectwa, przygotowane we własnym zakresie. Również w lutym w mieście powstało Towarzystwo Literacko-Naukowe. W skład jego zarządu weszli nauczyciele Kasprowicza: Mieczysław Kozar-Słobódzki oraz Irena Wnęk-Wasylowska. W kwietniu stanowisko zastępcy dyrektora objął Zygmunt Żytkowski, który niedługo później przejął od Kozara funkcję dyrektora Liceum. Od maja w szkole działa dziewczęca drużyna harcerska. 28 czerwca, w Państwowym Gimnazjum i Liceum im. Jana Kasprowicza, odbyła się uroczystość zakończenia pierwszego roku nauki. W szkole dziennej maturę zdało 28 abiturientów. 30 czerwca, w budynku szkoły, zorganizowano lokal wyborczy w związku z ogólnopolskim referendum odbywającym się tego dnia. Prawdopodobnie Mieczysław Słobódzki już wówczas podjął starania o uzyskanie dla szkoły sztandaru – co ostatecznie nastąpiło w 1947 roku.
01. 09 1946 roku nastąpił podział Liceum na dwie szkoły: Państwowe Gimnazjum i Liceum im. Jana Kasprowicza (dyrektor Zygmunt Żytkowski) oraz Gimnazjum i Liceum dla Dorosłych (dyrektor Mieczysław Słobódzki). Mimo zakończenia pracy na stanowisku dyrektora Kasprowicza, Kozar nadal w różny sposób był związany ze szkołą. Uczestniczył w I Zjeździe Absolwentów w 1955 roku, na zdjęciu z tej uroczystości widzimy go w pierwszym rzędzie w środku jako jednego z honorowych gości.
Śmierć Mieczysława Słbódzkiego 3.01.1965 roku w podwrocławskim Mrozowie, w wieku 81, lat była dla społeczności Kasprowicza wielkim ciosem. Pogrzeb odbył się na cmentarzu przy Alei Brzozowej w dniu 7 stycznia 1965 o godzinie 13. Ministerstwo Kultury odmówiło ceremonii na koszt państwa. Nie zjawił się przedstawiciel Wydziału Oświaty, który miał przemawiać. Orkiestra ZWAP zagrała "Białe róże". Jak podaje Franciszek Jarzyna - na uroczystość przybyło mnóstwo ludzi: delegacje szkół, wielu nauczycieli, całe grono I Liceum Ogólnokształcącego. Pojawiły się też dwie wyznaczone klasy naszej szkoły.
Kasprowiczanie są dumni ze swojego pierwszego dyrektora i kultywują pamięć o nim. Co roku, w uroczystość Wszystkich Świętych, delegacja I Liceum udaje się na grób Mieczysława Słobódzkiego, składa kwiaty i zapala znicze, a dyrektor szkoły przypomina sylwetkę Kozara. To moment na chwilę refleksji i zadumy. W 2009 roku, w ramach projektu „Reaktywacja historii”, którego celem było przedstawienie wybitnych postaci historycznych związanych z regionem, uczniowie I Liceum nakręcili film pt. "Kozar". Produkcja ukazywała jeden z epizodów z życia Mieczysława Słobódzkiego – jego udział w I wojnie światowej oraz powstanie pieśni Białe róże. Scenariusz filmu oparty był na luźnej, fikcyjnej fabule i nie miał charakteru dokumentalnego. Szybko powstał zwiastun produkcji, który – zamieszczony w Internecie – wzbudził zainteresowanie wrocławskiej telewizji. Wkrótce filmowców amatorów odwiedziła ekipa TVP Wrocław. Powstał krótki reportaż dotyczący filmu "Kozar", który został wyemitowany w wiadomościach lokalnych tej stacji. Po dwóch tygodniach montażu film doczekał się uroczystej premiery podczas finałowego spotkania podsumowującego projekt „Reaktywacja historii”, które odbyło się w Zakopanem 10 grudnia 2009 roku. W wydarzeniu uczestniczył cały zespół świdnickiego I LO. Uczniowie zrealizowali film całkowicie własnymi siłami – bez żadnego budżetu, samodzielnie organizując transport oraz opierając się wyłącznie na własnym sprzęcie audiowizualnym i rekwizytach.
W 2018 roku powstała Izba Pamięci I Liceum. Część ekspozycji poświęcona jest oczywiście Mieczysławowi Słobódzkiemu. Ukazane są najważniejsze epizody życia Kozara oraz biogram pierwszego dyrektora.
W 2020 roku I Liceum Ogólnokształcące w Świdnicy nawiązało współpracę z Urzędem Wojewody Dolnośląskiego oraz Biurem Upamiętniania Walk i Męczeństwa Instytutu Pamięci Narodowej. Na wniosek naszej szkoły Mieczysław Kozar-Słobódzki został włączony do projektu „OCALAMY”. Celem realizowanego przez wspomniane instytucje programu jest odnalezienie oraz oznakowanie specjalnym znakiem graficznym grobów osób czynnie zaangażowanych w walkę o niepodległość. Intencją projektu jest również zabezpieczenie tych miejsc pochówku przed ewentualną likwidacją, przy współpracy z cmentarzami komunalnymi i parafialnymi. 13 sierpnia, na świdnickim cmentarzu parafialnym przy Alei Brzozowej, odbyła się uroczystość z udziałem wojskowej asysty honorowej, wicewojewody dolnośląskiego oraz pocztu sztandarowego I Liceum Ogólnokształcącego w Świdnicy. Podczas ceremonii trębacz Wojska Polskiego odegrał melodię pieśni „Rozkwitały pąki białych róż” autorstwa Mieczysława Kozara-Słobódzkiego. Głos zabrali: wicewojewoda dolnośląski Jarosław Kresa, naczelnik Oddziałowego Biura Upamiętniania Walk i Męczeństwa IPN we Wrocławiu Wojciech Trębacz, a także przedstawiciele Kasprowiczan – dyrektor I LO Robert Kaśków oraz wiceprzewodniczący Stowarzyszenia Absolwentów i Przyjaciół I Liceum Ogólnokształcącego im. Jana Kasprowicza w Świdnicy, Bolesław Marciniszyn.
W środę, 29 stycznia 2025 roku, w Świdnicy odbyły się uroczystości związane z 60. rocznicą śmierci Mieczysława Słobódzkiego, których kulminacją było spotkanie w auli naszego Liceum. Przybyli licznie goście mieli okazję przypomnieć sobie szczegóły z życia Kozara, a niezapomnianych wrażeń dostarczył koncert pieśni patriotycznych w wykonaniu Reprezentacyjnego Chóru Akademii Wojsk Lądowych im. gen. Tadeusza Kościuszki z Wrocławia. W programie nie zabrakło oczywiście "Białych róż". I Liceum było współorganizatorem wydarzenia. Szczególnie ważne dla nas było podkreślenie wątku z życia Kozara jako organizatora i dyrektora Kasprowicza.
Kozar jest ciągle w naszych sercach i jest dobrym duchem szkoły. Warto przytoczyć słowa pani Ireny Kozłowskiej opisujące Kozara jako pedagoga: "Nigdy nie zdarzało się aby podnosił głos. Zawsze był opanowany i spokojny, a do uczniów niezależnie od tego w jakim wieku byli, miał stosunek wychowawczy". Wyrażała się o nim ciepło, przywołując kulturalnego, wykształconego i mądrego człowieka, w dodatku bardzo dowcipnego. O państwie Słobódzkich mówiła "dobrzy ludzie".
Franciszek Jarzyna w mowie pogrzebowej nad grobem powiedział: "...Z głębokim bólem i żalem przychodzi mi dziś...żegnać na zawsze...serdecznego przyjaciela i kolegę, pedagoga i wychowawcę wielu młodych pokoleń. Cześć Jego pamięci! My, którzyśmy Go znali osobiście i współpracowali razem, przechowamy pamięć o Nim na zawsze w naszych sercach, jak białej róży najpiękniejszy kwiat".
Paweł Barański
(Źródła: m.in. dzienniki Franciszka Jarzyny, "Wiadomości Świdnickie")

Fot.: archiwum I LO, zbiory prywatne, domena publiczna, polska-org.pl, IPN